Miesięczne archiwum: Lipiec 2001

Od monopolu do skuteczności [2001]

Prawo przyznaje radzie nadzorczej wartościowy instrument usprawniający jej pracę.

W spółce akcyjnej istnieje monopol rady nadzorczej na czynności związane z nadzorem. W żadnym wypadku akcjonariuszowi nie przysługuje prawo przeglądania ksiąg i dokumentów spółki. Inaczej jest w spółce z o.o., gdzie prawo kontroli służy każdemu wspólnikowi (i nawet w przypadku ustanowienia rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej indywidualna kontrola wspólników wcale nie musi zostać wyłączona, ani ograniczona). Obie postaci spółek kapitałowych różnią się względem ustroju nadzoru między innymi tym, że w spółce z o.o. przeważa rozwiązanie, w myśl którego każdy członek rady nadzorczej może samodzielnie wykonywać prawo nadzoru (chyba, że umowa spółki stanowi inaczej), natomiast w spółce akcyjnej rada wykonuje swoje obowiązki kolegialnie. Wprawdzie od tej zasady istnieją pewne wyjątki, ale obrazą prawa jest przyjęcie zasady przeciwnej: „Członkowie Rady posiadają prawo indywidualnego wykonywania czynności kontrolnych”. Cytat pochodzi z pachnącego takimi kwiatkami statutu GKI SA i osobliwie świadczy o bielskim notariacie.

Jednym z wyjątków od zasady kolegialności nadzoru jest możliwość delegowania przez radę nadzorczą swoich członków do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych. Zadania rady są bardzo rozległe, stąd może ona upoważniać poszczególnych członków rady, lub grupę albo grupy członków rady, do samodzielnego uczestniczenia w realizacji niektórych spośród tych zadań. Delegowanie wymaga uchwały. Nie może być ono dorozumianie, ani uzurpowane. Uchwała rady powinna precyzyjnie oznaczyć rodzaj i zakres czynności powierzonych delegowanemu. Jeżeli rada deleguje kilka osób, uchwała powinna ustalać, czy mogą oni działać tylko łącznie, czy też możliwe jest działanie indywidualne.

Uchwała powinna także oznaczyć, czy delegowanie ma charakter jednorazowy, czy ciągły. W przypadku delegowania ciągłego należy oznaczyć termin upoważnienia do pełnienia określonych czynności nadzorczych (na przykład do końca kadencji albo do dnia odbycia walnego zgromadzenia zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za dany rok obrotowy). Rada może w każdej chwili uchwalić odwołanie delegacji.

Wskazane jest, by uchwała rady nadzorczej w sprawie delegowania przewidywała składanie radzie przez delegowanych szczegółowych sprawozdań z pełnionych przez nich czynności (jeżeli taki obowiązek nie został wcześniej sformułowany w regulaminie rady). Chodzi o to, że delegowani działają w imieniu rady i z jej upoważnienia, czyli dla jej korzyści, dla usprawnienia jej pracy, a nie dla dobra tych, czyich interesów w radzie strzegą. Gdyby rada nie otrzymywała sprawozdań delegowanych, lub otrzymywała je ze zwłoką, delegowanie nie miałoby sensu.

Prawo nie wyjaśnia pojęcia ‘czynności nadzorczych’. Komentatorzy wskazują, że delegowanym do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych można na przykład powierzyć „sprawdzenie kasy lub remanentu, zbadanie określonej części sprawozdania zarządu, zbadanie deklaracji podatkowych spółki, zbadanie stanu zatrudnienia w przedsiębiorstwie” (prof. Janusz Szwaja). Są to przykłady trafne. Można je zresztą mnożyć. Ważne, by w żadnym przypadku delegowani członkowie nie próbowali zastępować rady, nie podejmowali uchwał w jej imieniu (ponieważ w swoim nie mogą, skoro nie są emanacją rady) i nie wykraczali poza zakres udzielonego im upoważnienia.

Rada nadzorcza nie może natomiast przelać na swoich członków, czy indywidualnie, czy grupowo, swoich podstawowych kompetencji: prawa dokonywania oceny sprawozdań spółki i wniosku zarządu w sprawie wyniku finansowego, prawa powoływania, odwoływania i zawieszania w czynnościach członków zarządu, prawa delegowania członków rady do czasowego wykonywania czynności członków zarządu nie mogących sprawować swoich czynności, zwoływania walnego zgromadzenia lub wyrażania przez radę zgody na dokonanie przez zarząd określonych w statucie czynności.

Monopol i kolegialność nie służą skuteczności. Dlatego rada nadzorcza stoi w obliczu sprzeczności pomiędzy swoją pozycją w spółce akcyjnej a swoim powołaniem do sprawowania stałego nadzoru nad wszystkimi dziedzinami działalności tej spółki. Możliwość delegowania członków rady do samodzielnego pełnienia określonych czynności pomaga przezwyciężyć ową sprzeczność. Pozwala racjonalnie obdzielić niektórymi obowiązkami rady jej poszczególnych członków.

Na radzie spoczywa zbyt wiele zadań, ogniskuje się w niej zbyt wiele oczekiwań. Albo więc rada nadzorcza usprawni swoją pracę, albo jej nie wykona. Z delegowania członków do określonych czynności mogą w praktyce korzystać tylko te rady nadzorcze, które pracują w harmonii. Jeżeli rada (a zatem i spółka) nie jest przepojona zaufaniem i wolą współdziałania – biada akcjonariuszom!

Tekst ogłoszony 2 lipca 2001 w Magazynie Finansowym dziennika Prawo i Gospodarka.