Miesięczne archiwum: Październik 2008

Po pierwsze, anonimowość [2008]

Anna Wojciechowska-Nowak: Jak zdemaskować szwindel? Czyli krótki przewodnik po whistle-blowingu. Fundacja Batorego 2008. S. 62.

Popularna, przystępna publikacja powstała na kanwie doświadczeń gromadzonych podczas projektu świadczenia pomocy prawnej przez Zespół Programu Przeciw Korupcji przy Fundacji im. Stefana Batorego. Zamysł jest bardzo szlachetny: należy wspierać tych, którzy mają odwagę występować przeciwko nieprawidłowościom. W Polsce nie są oni objęci skuteczną ochroną prawną. Panuje przekonanie, że inne państwa dysponują regulacjami biorącymi demaskatorów w skuteczną ochronę. „Przegląd Corporate Governance” kilkakrotnie wypowiadał się, piórem Wojciecha Rogowskiego, na temat whistleblowingu. Otóż sytuacja nigdzie nie jest doskonała.

W omawianej pozycji położono nacisk na ochronę demaskatora. W związku z tym podjęto polemikę z polskim prawem pracy i ukształtowanym na jego gruncie orzecznictwie, które powinno rozsądnie wyważać interesy pracownika i pracodawcy. Nie oczekujmy, że prawo opowie się konsekwentnie i jednoznacznie po stronie pracownika sygnalizującego nieprawidłowości. Nacisk należy raczej położyć na ochronę anonimowości demaskatora. W zachodnich korporacjach pracownik często korzysta ze swobodnego i bezpiecznego dostępu do specjalisty do spraw compliance, któremu – anonimowo – zgłasza nieprawidłowości. Nawet jeżeli na tym szczeblu ujawni on swoją tożsamość, nie zostaje ona publicznie ogłoszona. W Polsce mamy niewiele rozwiniętych pionów compliance, a specjaliści tej problematyki trzymani są z dala od ludzi, w papierach. Nieliczne korporacje przyjęły, najczęściej od swoich zachodnich macierzy, procedury whistleblowing, lecz czy pracownicy o nich wiedzą? W każdym razie – nie korzystają z nich. Nie mamy także ani regulacji, ani nawyków sprzyjających zachowaniu przez demaskatora anonimowości. Już uszami wyobraźni słyszę komentarze: „Nie dość, że chcą chronić kapusia, to jeszcze tajniaka”…

Nie należy dążyć do przeniesienia zachodnich mechanizmów whistleblowingu na rodzimy grunt. Tam – sprzeciw przeciwko nieprawidłowościom zdarza się nie tylko na filmach z Hollywood. U nas częstsze są przypadki zmowy milczenia. Po obu stronach istnieją obawy przed nadużyciami dobrej wiary. Po obu stronach znane są przypadki usuwania demaskatorów z pracy. Wspierając whistleblowing, należy głośno mówić o ryzyku, jakie przyjmuje na siebie demaskator. Dopiero po wszechstronnym poznaniu wszystkich postaci owego ryzyka będziemy w stanie podjąć środki zapobiegawcze. Dążąca do spopularyzowania aktywnych postaw, wykształcenia w społeczeństwie odruchu sprzeciwiania się nieprawidłowościom – Fundacja Batorego ma niewielu sojuszników. Szkoda.

Notatka ukazała się w nr 4/16/2008 kwartalnika Przegląd Corporate Governance