Miesięczne archiwum: Styczeń 2011

Fundusze dobrych praktyk [2011]

W dyskusjach o korekcie reformy emerytalnej pomija się rolę otwartych funduszy emerytalnych na rynku kapitałowym. Jest ona znaczna i przeważnie pozytywna. Fundusze, kierując na rynek strumienie kapitału, mogą zarazem krzewić na nim dobre praktyki. Same dają przykłady twórczej samoregulacji. Fundusze emerytalne, wespół z inwestycyjnymi, kierują się przyjętym przed kilku laty zbiorem dobrych praktyk inwestorów instytucjonalnych. Ponadto największe fundusze emerytalne uchwaliły indywidualne zasady dobrych praktyk na walnych zgromadzeniach spółek portfelowych. Odrzucając arcyszkodliwą politykę „głosowania nogami” (wychodzenia ze spółek, w których dzieje się źle, z ewidentnymi stratami na rachunkach uczestników), uczestniczą one w walnych zgromadzeniach, wywierają nacisk na zarządy i wpływ na skład rad nadzorczych, wymuszają przejrzystość, skłaniają do stosowania zasad corporate governance (ładu korporacyjnego).

Aktywność inwestorów instytucjonalnych, w tym towarzystw zarządzających funduszami emerytalnymi, wyraża się m.in. w czujności względem transakcji powiązanych, mogących przynosić korzyści niektórym akcjonariuszom ze szkodą dla pozostałych, w inicjatywach na rzecz powoływania w spornych sytuacjach rewidenta do spraw szczególnych, bądź w głosowaniach w sprawie udzielenia menedżerom absolutorium.

Dzięki temu rosła waga i powaga funduszy emerytalnych. Ich jasno określone wymagania co do wyników i zachowań spółek portfelowych owocują dojrzewaniem rynku. Taka sytuacja budzi zaufanie, będące we współczesnej gospodarce dobrem najbardziej pożądanym. Śladem zaufania pokładanego w polskim rynku i jego infrastrukturze, z giełdą i depozytem na czele, nadciąga do nas kapitał. Oczekiwane osłabienie pozycji funduszy emerytalnych na rynku nie zagrodzi drogi napływowi kapitału, acz może wpłynąć na to, że szczególnie cenionych inwestorów stabilnych będzie zwolna wypierać kapitał spekulacyjny.

Być może na korekcie reformy emerytalnej zyska budżet. Być może ktoś potrafi wyliczyć wpływ tej korekty na wysokość przyszłych emerytur. Nie da się wyliczyć strat gospodarki, państwa, społeczeństwa, gdyby miało dojść do osłabienia budowanego z udziałem funduszy emerytalnych należytego porządku na rynku kapitałowym. Warto wziąć pod uwagę także ten aspekt sprawy.

Tekst ukazał się w Rzeczpospolitej 26 stycznia 2011 r.
CZYTAJ TAKŻE:
2013.04.17 OFE, dobry wspólnik
2013.03.15 Sprzedawcy tęczy