Do rady bez automatu

19 czerwca 2013 r. walne zgromadzenie KGHM dokonało zmian w radzie nadzorczej. Zmiany w składzie organów tej spółki dokonywane są często (za często). Decyduje o nich Skarb Państwa, największy – acz nie większościowy – akcjonariusz. Od kilku lat toczy się spór pomiędzy działającymi w KGHM związkami zawodowymi a Skarbem Państwa. Związkowcy, powołując się na przepis ustawy o komercjalizacji, domagają się, by w składzie rady nadzorczej znaleźli się „z automatu” ich przedstawiciele, osoby wybrane przez pracowników. Pracownicy wybierają liderów związkowych. Walne zgromadzenie nie powołuje ich jednak do rady. Stoi za tym Skarb Państwa, zazwyczaj dysponujący większością głosów z akcji reprezentowanych na walnym zgromadzeniu.

Przyglądam się tej sprawie, pisuję o niej. Uważam, że przepisy o reprezentacji pracowników w zarządach i radach nadzorczych spółek poddanych ustawie o komercjalizacji są niezgodne z naturą spółki akcyjnej. Leży w niej bowiem prymat akcjonariuszy nad interesariuszami: o sprawach spółki, w tym o składzie jej organów, powinni decydować ci, którzy wnieśli do spółki kapitał. Mogą oni dostrzegać korzyści płynące z udziału przedstawicieli pracowników w radzie nadzorczej, wszak jedną z największych polskich spółek, PGNiG, kieruje obecnie menedżer wybrany w swoim czasie przez pracowników. Nikt nie zakwestionuje, że swoją działalnością, wspieraną kwalifikacjami, współtworzył on wówczas – i współtworzy dzisiaj – wartość przedsiębiorstwa spółki. Bywa jednak, że osobom wybranym przez pracowników można postawić zarzut, iż w swojej działalności nie kierują się interesem spółki. Bądź nie kierują się nim w stopniu przynajmniej wystarczającym. Na takim stanowisku stoi Skarb Państwa w przypadku KGHM.

Za stanowiskiem Skarbu Państwa opowiadałem się w 2010 roku, następnie w 2011 roku, wreszcie w ubiegłym roku (teksty na ten temat przywołuję poniżej). Moja ostatnia wypowiedź wywołała gniewną replikę lidera Solidarności w KGHM Józefa Czyczerskiego. Skrytykował on mnie ostro jako ponoć „jedną z najważniejszych osób w państwie” (jest to ocena mylna) i „bezwolne narzędzie Donalda Tuska) (także z tą oceną nie zgadzam się w zupełności), czemu towarzyszyła zapowiedź podjęcia przeciwko mnie kroków prawnych. Jakoż w styczniu b.r. otrzymałem pismo wrocławskiej kancelarii adwokackiej zarzucające mi z w imieniu Józefa Czyczerskiego naruszenie jego czci i godności osobistej, szczególnie istotnej z racji pełnienia przez niego funkcji związkowej. Zostałem przeto wezwany do:

  1. opublikowania w Rzeczpospolitej, na stronie 10, pisanego czcionką redakcyjną i obramowanego oświadczenia „Ja, Andrzej Nartowski, przepraszam Józefa Czyczerskiego za negatywne określenia związane z jego działalnością w związku zawodowym oraz radzie nadzorczej KGHM Polska Miedź s.a. zawarte w artykule „Szlaban dla związkowych baronów” zamieszczonym w Rzeczpospolitej w dniu 29.11.2012 roku oraz wyrażam głębokie ubolewanie z powodu moich wypowiedzi wyrażonych w tym artykule.”
  2. zapłatę sumy 10.000 zł na cel społeczny, tj. organizacji pożytku publicznego (tu jej nazwa oraz numer konta).

Nie podporządkowałem się żądaniom sformułowanym w liście adwokackim. Zapowiadany „stosowny pozew sądowy” nie wpłynął. Otoczka prawna sprawy ostatnio zmieniła się znacznie. 28 maja b.r. Sąd Najwyższy, rozpatrując skargę kasacyjną dotyczącą zagadnienia, czy zawarte w art. 14 ust. 2 zd. 2 ustawy z 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych sformułowanie „wybór jest wiążący dla walnego zgromadzenia” oznacza, że WZ jest zobowiązane podjąć uchwałę o powołaniu w skład rady nadzorczej osoby wybranej przez pracowników – orzekł, że osoba wybrana przez pracowników uzyskuje członkostwo w radzie nie z mocy wyboru, a na podstawie uchwały walnego zgromadzenia. Takiej uchwały walne zgromadzenie i w 2013 roku, po raz kolejny, nie podjęło.

Sądzę, że wobec tego i moja sprawa przed sadem nie stanie… Wypada mi wszakże oświadczyć, że pisząc kolejne artykuły dla Rzeczpospolitej nie kierowałem się chęcią naruszenia czci bądź godności osobistej któregokolwiek z liderów związkowych w KGHM.

2013.06.20

 

Czytaj także:

2010.09.09 Nadzór bez pracowników?

2011. 06.03 Niebezpieczne związki

2012.11.29  Szlaban dla związkowych baronów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *