Dobry obyczaj: wypłata dywidendy

Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn1Share on Facebook0

Spółka zostaje zawiązana w celu osiągania zysku. Prawo dopuszcza możliwość dzielenia się zyskiem z akcjonariuszami, lecz nie nakłada na spółkę takiego obowiązku. Do tej pory uważano, że walne zgromadzenie może dowolnie rozporządzać zyskiem, pozostawiać go w spółce lub przeznaczać do wypłaty akcjonariuszom. Lecz niedawno Sąd Najwyższy wydał znamienne orzeczenie w sprawie dywidendy PZU za rok 2006. Nie uchwalono jej z uwagi na konflikt w akcjonariacie. Skarb Państwa (wówczas akcjonariusz większościowy) uznał, że Eureko (wówczas akcjonariusz mniejszościowy) wykorzysta środki z dywidendy na dochodzenie swoich racji, czyli na „działalność przeciwko interesom Skarbu Państwa”. Z czasem konflikt został zażegnany, Eureko opuściło akcjonariat, o niedoszłej dywidendzie zapomniano, a teraz Sąd Najwyższy orzeka poniewczasie, że należało ją przecież uchwalić, albowiem podział zysku między akcjonariuszy, chociaż przez prawo nie jest wymagany, jest materią dobrych obyczajów. Chylę przed Sądem Najwyższym najwyższy z moich cylindrów!

Może się jednak zdarzyć, że na zysku spółki zaciążą negatywnie okoliczności od niej niezależne a podyktowane racją stanu. Niedawno zarząd PGE SA ogłosił o odstąpieniu od planów poważnej inwestycji w Opolu, uznając ją za nieopłacalną, czyli sprzeczną z interesem spółki. Rząd stwierdził jednak (nie mnie oceniać, czy słusznie), że wspomniana inwestycja leży w interesie powszechnym, gdyż zwiększy ona bezpieczeństwo energetyczne kraju. Przeto PGE ma zapomnieć o rachunku ekonomicznym i wziąć się do roboty. Gdyby dać prymat nadrzędnym interesom politycznym nad interesami mniejszościowego akcjonariatu spółki, byłoby to zrozumiałe. Niemniej nie wolno dopuścić do pokrzywdzenia mniejszości. Nawet gdyby, na komendę rządu, zarząd spółki i rada nadzorcza karnie stanęły na baczność, akcjonariusze nie podlegają rozkazom. Trzeba zatem znaleźć rozwiązanie uwzględniające interes i państwa, i drobnych akcjonariuszy, albo pogodzić się z wyjściem akcjonariuszy ze spółki, co ugodzi w wizerunek rynku. Niestety, nie wchodzi w rachubę najprostsze wyjście z sytuacji: Skarb Państwa nie ogłosi wezwania na akcje PGE, ponieważ nie ma pieniędzy na wykupienie akcji należących do mniejszości.

27 czerwca 2013 r. walne zgromadzenie PGE uchwaliło dywidendę, całkiem sporą jak na możliwości finansowe spółki. Przeznaczono na nią zysk netto za rok 2012 (783 997 742, 44 zł) oraz część kapitału zapasowego (823 996 550, 50 zł), co łącznie daje 0, 86 zł na akcję. Skarb Państwa posiada ponad 60% akcji spółki, przeto on właśnie, nie akcjonariusze mniejszościowi, jest głównym beneficjentem dywidendy. Ci ostatni nie mają szczególnych powodów do zadowolenia, kurs akcji utrzymuje się zdecydowanie poniżej ich ceny w pierwotnej ofercie publicznej, a widoki na wypłatę dywidendy w roku przyszłym są mgliste. Decyzja spółki o wypłacie dywidendy została podyktowana bardziej doraźnymi potrzebami budżetu niż dobrymi obyczajami. Gdyby Skarb Państwa potrafił wykazać wyobraźnię i odwagę, zrezygnowałby z pobrania należnej mu dywidendy z PGE. Pozostawiając ją w spółce, dałby akcjonariuszom mniejszościowym czytelny sygnał, że liczy się z nimi. Okazałby się partnerem, z którym warto robić interesy. Takie rozwiązanie dałoby pozostałym akcjonariuszom namiastkę rekompensaty za podejmowanie przez spółkę, w imię wyższych racji, przedsięwzięć nieopłacalnych ekonomicznie.

Uchwałę o wyłączeniu Skarbu Państwa z grona uprawnionych do dywidendy należało jednak podjąć przed podziałem zysku w tej postaci. Gdyby Skarb Państwa teraz zrezygnował z pobrania dywidendy, wpędziłby spółkę w kłopoty podatkowe. Czytelnik gotów pomyśleć: przecież to mrzonki, Skarb Państwa nie po to uchwala dywidendę, żeby jej nie pobierać, wymyślił to i napisał naiwny idealista, wszak państwo ma do swojej dyspozycji tak wiele instrumentów oddziaływania na rynek, że nie musi dbać o reputację. Owszem, jestem naiwny – lecz biada wszystkim, którzy o reputację nie dbają.

Czytaj także:
2013.05.23 Parcie na dywidendę

Dodaj komentarz