Getback i corporate governance. Raport Nartowskiego

Szczycimy się dojrzałością polskiego rynku kapitałowego. Ale metrykalnej dojrzałości jeszcze nie towarzyszy dojrzała odpowiedzialność. Wprawdzie zdarza się na wszystkich rynkach, że spółki zapadają się pod parkiet, pieniądze inwestorów znikają w czarnych dziurach, lecz wtedy usiłowania ku wyjaśnieniu nagłych upadłości bywają podejmowane nie tylko przez organ państwa nadzorujący rynek, także przez innych jego uczestników. Takimi wydarzeniami zajmują się wszechstronnie specjalistyczne media, instytuty dyrektorów, stowarzyszenia inwestorów i emitentów, izby gospodarcze banków, domów maklerskich, funduszy emerytalnych, zarządzających aktywami, PE/VC, interesariusze. Oraz organa ścigania i sądy, sprawne i kompetentne.

Pieniądze nie powinny znikać w ciszy.

Kierując się tym przekonaniem przyjąłem  złożoną mi niespodziewanie przez Abris Capital Partners ofertę opracowania raportu o sprawie Getback SA z perspektywy corporate governance. Niespodziewanie, gdyż wcześniej wyrażałem krytyczne oceny zarządu spółki, jej rady nadzorczej, a także inwestora. Podjąłem zatem próbę sięgnięcia ku sednu sprawy, wyprowadzenia z niej wniosków na temat corporate governance w spółce i wokół niej. Tak powstał pierwszy raport traktujący o bulwersującej sprawie polskiego rynku.

Raport jest moim dziełem. Abris dołączył do niego bogate kalendarium (s. 62-63). Zapraszam do lektury: Raport Nartowskiego: Sprawa Getback S.A. (2018) w świetle corporate governance (PDF)

 

4 thoughts on “Getback i corporate governance. Raport Nartowskiego

  1. Wojtek

    Witam Panie Andrzeju,

    Czy jest możliwość dotarcia do materiału źrółowego “sygnalisty”?
    A jesli tak to w jaki sposób?

    Odpowiedz
  2. Anna

    Dawno, a może nawet nigdy, nie czytałam tak dobrze napisanego raportu odnośnie spółki, z wypunktowanymi ryzykami, nieprawidłowościami, nadużyciami.
    Wielkie wyrazy uznania za to, że ujął Pan całość problemu pod wieloma aspektami bardzo kompleksowo.
    W tym raporcie nie ma ani jednego niepotrzebnego zdania, ani jednego niepotrzebnego wątku.
    Dobór cytatów i myśli przewodnich jest genialny. Mam tylko nadzieję, że odpowiednie osoby/organy wyciągną wnioski z tej dotkliwej dla wszystkich lekcji i ustanowią regulacje i wymogi zmniejszające patologię rynku kapitałowego i spółek giełdowych. “Największym ze wszystkich błędów jest nic nie robić z tego powodu, że można zrobić tylko niewiele” Sidney Smith. (To ja też kogoś zacytuję 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    Odpowiedz
  3. BiKej

    Wracając do sygnalisty. KNF nie chce ujawnić jego raportu, Pan go chroni – co zrozumiałe. Z przytaczanych fragmentów mam wrażenie, że mógłby to być audytor, ktoś z jego teamu. Nie odnosi Pan takiego wrażenia? Co by to oznaczało? Możliwe, że mimo świadomości ryzyk kluczowy biegły rewident nie zrobił nic aby zapobiec największej aferze III RP. Największej nawet nie kwotowo, ale poprzez to, że katastrofa wydarzyła się na kontrolowanym, regulowanym rynku..

    Zgadzam się, że tożsamości sygnalisty nie można ujawnić, ale czy nie może Pan mu zasugerować aby swój raport upublicznił z wykorzystaniem innych możliwości i mediów? Wiele wskazuje na to, że opieszałość KNF kosztowała inwestorów i nieświadomych emerytów kolejne setki milionów i w dodatku pozwoliła na wyjście z piramidy zapewne też ludziom znającym prawdziwą sytuację Getbacka.

    Raport sygnalisty został też nadany do rumuńskiego odpowiednika KNF. Na tamtym rynku nastąpiło natychmiastowe zablokowanie emisji obligacji. W Polsce KNF nie zrobił nic takiego i GetBack z walnym udziałem Idea Banku naciągnął ludzi na kolejne setki milionów aż do głośnego upadku w kwietniu 2018 roku. Można tego było uniknąć.

    Bardzo proszę o przekazanie sygnaliście gorącej prośby o przekazanie raportu do publicznej wiadomości. KNF będzie chciał umyć ręce. Nie można na to pozwolić!

    ODPOWIEDŹ ASN: Pracując nad raportem o Getback SA miałem dostęp do wielu poufnych materiałów, na przykład protokołów rady nadzorczej. Żadnego dokumentu nie ujawniam in extenso, listu whistleblowera także. Przypuszczenie, że mógł nim być audytor, uzasadnia moją ostrożność. W sprawie KNF uważam, że rynek patrzy komisji na ręce. Zwłaszcza po skandalicznym wybryku b. przewodniczącego Marka Chrzanowskiego oraz po sprawie Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej w świetle ostatniej decyzji sądu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *