Akcjonariusze finansują ciepłą bieliznę dla wojska, ale czy o tym wiedzą?

  • Bywają sytuacje, kiedy odkłada się na bok stereotypy postępowania, podejmując działania na wskroś niestandardowe;
  • Tak stało się w sytuacji, gdy do ochrony granicy z Białorusią posłano oddziały nienależycie wyposażone;
  • Na apel rządu spółki, w tym notowane na GPW, podjęły działania ku wsparciu zaniedbanych żołnierzy i funkcjonariuszy;
  • Niebawem o skali i kosztach tej szlachetnej akcji trzeba będzie poinformować jej fundatorów, czyli akcjonariuszy.

Mijający rok przyniósł wiele wydarzeń istotnych dla polskiego rynku kapitałowego. Jednym z nich było przyjęcie przez Giełdę nowej redakcji Dobrych praktyk spółek notowanych na GPW 2021 (w powszechnie stosowanym skrócie DPSN2021). Pierwsza z zasad głosi, iż „W interesie wszystkich uczestników rynku i swoim własnym spółka giełdowa dba o należytą komunikację z interesariuszami, prowadząc przejrzystą i rzetelną politykę informacyjną”. Kim są „interesariusze” spółki publicznej, wiadomo: to akcjonariusze, obligatariusze, inwestorzy zainteresowani możliwością wniesienia do spółki swoich pieniędzy, pracownicy, klienci: dostawcy i odbiorcy, oraz społeczeństwo, często niesłusznie sprowadzane do ram społeczności lokalnej. Inaczej: to wszyscy, czyich interesów dotyka – bądź dotknąć może! – działalność spółki, jej osiągnięcia, wyniki, raporty bieżące i okresowe, prognozy, szacunki, perspektywy, dotyczące jej rekomendacje.

Krąg interesariuszy nie jest ograniczony terytorialnie do Rzeczypospolitej. Spółki notowane na warszawskiej giełdzie rejestrowane są nie tylko w Polsce, w niektóre inwestuje kapitał na wskroś międzynarodowy, przeto byłoby wskazane, by spółki z GPW komunikowały się z akcjonariuszami także w językach obcych, przynajmniej po angielsku. Czyni tak wiele spółek rozumnie otwartych na świat, ale nie wszystkie, niestety. Różne są tego przyczyny.

Okoliczności sprawiają, że często zwracam uwagę na zasadę 1.5. DPSN 2021. Sformułowała ona czytelne wymagania: „Co najmniej raz w roku spółka ujawnia wydatki ponoszone przez nią i jej grupę na wspieranie kultury, sportu, instytucji charytatywnych, mediów, organizacji społecznych, związków zawodowych itp. Jeżeli w roku objętym sprawozdaniem spółka lub jej grupa ponosiły wydatki na tego rodzaju cele, informacja zawiera zestawienie tych wydatków”. Koresponduje z tym zasada 2.11.5. DPSN 2021 nakładająca na radę nadzorczą wymóg dokonywania oceny zasadności wspomnianych wydatków oraz przedstawiania jej do zatwierdzenia zwyczajnemu walnemu zgromadzeniu.

Zasada 1.5. DPSN2021 wyrosła z powszechnego przekonania, iż ze spółek giełdowych strumieniami wyciekają pieniądze bez wiedzy akcjonariuszy i pozostałych interesariuszy, niekiedy nawet także bez wiedzy rady nadzorczej (przeżyłem taki przypadek w jednej ze spółek giełdowych). Owe strumienie znacząco przybrały w ostatnich latach, kiedy ideologia przykryła gospodarkę. Spółki giełdowe, przede wszystkim te z udziałem (nawet mniejszościowym) Skarbu Państwa – bez pytania akcjonariatu oraz informowania interesariuszy – angażowały się w proceder finansowania „celów patriotycznych”, od akcji upamiętniania tzw. żołnierzy wyklętych – po finansowanie fundacji, redut, dumy, jachtu, niezliczonych, acz niejasnych inicjatyw, które nie miały niczego wspólnego z przedmiotem działalności tych spółek.

Kierowanie pieniędzy na cele szlachetne nie jest naganne, więc nie powinno być ukrywane przed rynkiem. I często nie bywa. Jakiś czas temu wicepremier Jacek Sasin nazwał akcję wspierania przez spółki z udziałem państwa żołnierzy i funkcjonariuszy pełniących służbę na granicy z Białorusią „społeczną odpowiedzialnością biznesu”. Poszło o to, że tę niełatwą służbę powierzono oddziałom nienależycie wyposażonym, więc min. Sasin, szef resortu „aktywów państwowych”, pan i władca spółek z udziałem państwa, zaapelował do nich o doposażenie wojska w bieliznę termoizolacyjną, kubki termiczne, ogrzewacze do rąk, latarki itp. Media, odcięte od możliwości sprawozdania z granicy o rzeczywistych potrzebach żołnierzy i funkcjonariuszy, informowały także o braku odpowiedniego obuwia. Skoro posyła się na służbę wojsko nieodpowiednio wyposażone, wspomaganie go staje się zrozumiałą powinnością obywatelską, biznes także nie powinien się odwrócić. To nie jest napad na pocztę.

10 listopada 2021 r. min. Sasin wymienił niektóre spółki, które zdążyły już odpowiedzieć na jego apel. Są to, m.in., KGHM, PGNiG, PGE, PZU. Spodziewam się, że ofiarodawcy pomocy wojsku, świadczonej ze środków akcjonariuszy, ogłoszą szczegółowe dane na temat swoich wydatków w raporcie rocznym za obecny rok. Szlachetne przedsięwzięcia nie powinny być ukrywane przed opinią publiczną, a szczególnie – przed fundatorami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.