Czas na weryfikację wartości deklarowanych przez spółki

  • Odchodzi w przeszłość dogmat, że celem biznesu jest biznes. Zwycięża przekonanie, że celem działalności gospodarczej jest kreowanie wartości nie tylko materialnych;
  • Nie liczy się już wyłącznie pomnażanie zysku, także środowisko, ochrona klimatu, prawa człowieka u siebie, w najbliższym otoczeniu i w całym łańcuchu dostaw;
  • Nowe spojrzenie na spółkę bezspornie sugeruje, że akcjonariusz musi się posunąć, dopuścić do stołu innych;
  • Od wzniosłych deklaracji może zakręcić się w głowie; pora sprawdzić, czy są one urzeczywistniane w dobrej wierze.

Na początku są słowa. Gdyby udało się wcielić je w życie, inaczej wyglądałyby spółki, rynki, świat. Górnolotne manifesty głoszą, że racją działania spółek nie jest wyłącznie zysk, ale nadrzędne wartości, jak ochrona środowiska i klimatu, odpowiedzialność społeczna, godność pracowników i ich prawa, poszanowanie interesariuszy, zrównoważony rozwój, harmonia w relacjach z partnerami oraz powszechny dobrostan. O tym traktują manifesty z Davos, listy prezesa Black Rock do prezesów spółek portfelowych, a w szczególności – głośne posłanie Business Roundtable.

Światowe Fora Ekonomiczne w Davos zmierzają ku uczynieniu świata lepszym. Ogłoszony już Davos Manifesto 2020: The Universal Purpose of a Company in the Fourth Industrial Revolution głosi ideę wspólnego zaangażowania wszystkich interesariuszy w budowę wspólnych i trwałych wartości. Spółka ma bowiem służyć nie tylko akcjonariuszom, także jej wszystkim interesariuszom: pracownikom, klientom, dostawcom, lokalnym społecznościom oraz ogółowi społeczeństwa.  Jeszcze do niedawna uważano na rynkach kapitałowych, że interesariusz (stakeholder albo, złośliwie, mistakeholder) bywa doczepką do akcjonariusza (sharekolder, stockholder), wokół którego ma kręcić się spółka. Lecz mijający rok odwraca tę gradację, stał się Rokiem Interesariusza: czy tak już pozostanie, czy może wróci dawna kolej rzeczy?

Manifest Davos zmierza ku konkretom: spółka służy swojej klienteli oferując wartości najbardziej odpowiednie dla jej potrzeb. Uprawia uczciwą konkurencję. Nie toleruje korupcji. rzetelnie przedstawia konsumentom zalety swoich produktów i usług, nie kryjąc przeciwwskazań do korzystania z nich. Traktuje ludzi godnie, szanuje różnorodność załogi,  dąży do poprawy warunków pracy i dobrostanu zatrudnionych, wspiera trwałość zatrudnienia poprzez wzbogacanie i rozszerzanie kwalifikacji pracowników.

Spółka partnersko traktuje dostawców. Służy społeczeństwu. Rzetelnie płaci podatki. Pielęgnuje dla przyszłych pokoleń zasoby i wartości środowiska. Wypłaca inwestorom  dywidendy biorąc pod uwagę ich ryzyko, a także swoje potrzeby inwestycyjne i konieczność innowacji. Kreuje wartości krótko-, średnio- i długoterminowe kierując się korzyściami akcjonariuszy, lecz nie poświęca przyszłości w imię doraźnych korzyści. Spółka jest bowiem czymś więcej, niż jednostką gospodarczą generującą bogactwo. Jest ona częścią systemu zmierzającemu ku spełnianiu aspiracji jednostek i społeczeństw. Jej wynik należy oceniać nie tylko pod kątem zysku, także przez pryzmat osiągania przez nią celów na rzecz środowiska, społeczeństwa i jakości governance. Wynagrodzenia menedżerów powinny odzwierciedlać odpowiedzialność wobec interesariuszy.

Natomiast spółka działająca w skali międzynarodowej służy nie tylko interesariuszom, których dotyka ona bezpośrednio. Wespół z rządami i społeczeństwem obywatelskim jest ona interesariuszem wspólnej przyszłości. Globalne obywatelstwo korporacji wymaga od niej skupienia talentów, przedsiębiorczości, umiejętności i zasobów, by wespół z innymi spółkami dążyć do poprawy stanu świata.

Autorem Manifestu jest Klaus Schwab, twórca spotkań w Davos. Jego myśli biegną jednym torem z sierpniowym oświadczeniem Business Roundtable, oraz z tezami listów do prezesów spółek portfelowych, jakie corocznie rozsyła Larry Fink, prezes Black Rock uznawany za Wielkiego Mistrza Zakonu Inwestorów. To największa na świecie firma zarządzająca aktywami, są one obecnie szacowane na 6 000 000 000 000 USD i stale rosną (kiedy inwestowałem swoje oszczędności w fundusze zarządzane przez Black Rock, kurczyły się one szybko). Czytając listy Finka zastanawiałem się, czy ktoś porwie się na to, by sprawdzić zgodność czynów ze słowami, zweryfikować wiarygodność skrzydlatych deklaracji…

Być może godzina rozliczeń właśnie wybiła. Organizacja aktywistów rynkowych As You Sow – doświadczona (rok założenia 1992), typowa shareholders’ advocacy, wezwała Black Rock do ujawnienia, jak wygląda w praktyce zapowiedziane przeniesienie nacisku z dbałości o akcjonariuszy na dbałość o rzeszę interesariuszy. Skoro Black Rock resetuje swój system wartości korporacyjnych – niech ujawni, na czym to polega i do czego ma prowadzić. As You Sow wskazuje, że Black Rock jest znaczącym inwestorem w nowe przedsięwzięcia związane z wydobyciem węgla, podczas gdy światowa opinia zwraca się ku odnawialnym źródłom energii. New York Times zwrócił uwagę, że na walnych zgromadzeniach spółek portfelowych Black Rock nierzadko zajmuje stanowisko odmienne od innych akcjonariuszy.

Wobec tego As You Sow zgłasza walnemu zgromadzeniu Black Rock projekt uchwały zobowiązującej spółkę do przygotowania oświadczenia prezentującego jego spojrzenie na zmiany, jakie powinny zostać dokonane, by dostosować governance spółki do deklarowanych przez nią wartości.

Więc czekajmy.

 

 

2 myśli w temacie “Czas na weryfikację wartości deklarowanych przez spółki

  1. Oświecony

    Historia odnotowała podobne zdarzenia i prezentowane przez ich animatorów poglądy. Mówię o czasach gdy wzniosłe idee niesienia oświecenia, likwidacji głodu, nauczania dobra i zła doprowadziły do niewolnictwa, nędzy, głodu, zmuszania do narkomanii, mordowania narodów, obcinania rąk opornym. Stały za tym korporacje brytyjskie, belgijskie, niemieckie, portugalskie, hiszpańskie, francuskie. Tak jak ma to miejsce obecnie. Teraz dla naszego dobra zostaniemy niewolnikami. Tylko musimy być posłuszni, nosić maseczki i posłusznie dawać sobie wstrzykiwać zdrowie w płynie. Dzięki temu będziemy mieć czyste środowisko, ochronę medyczną, gwarancję pracy, telewizor i miskę ryżu. A jeśli ktoś będzie grzeczny to i dziecko do szkoły pośle, ale do wybranej przez pana, bo on wie lepiej jakiej specjalizacji niewolników będzie potrzebował.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *