I tylko bibuł żal…

Jedna z postaci wydanej w 1927 roku powieści Agaty Christie, The Seven Dials Mystery, opowiada: – Coote wsadził mnie do rady czegoś tam. Świetny interes dla mnie, nic do roboty, tylko iść do City raz albo dwa razy do roku, do któregoś z tych hoteli przy Cannon Street czy Liverpool Street, i posiedzieć przy stole gdzie oni mają takie bardzo fajne bibuły. Tam Coote albo jakiś spryciarz Jasiu wygłasza mowę wprost najeżoną liczbami, ale na szczęście nie musi się tego słuchać. I powiem ci, często można się przy takiej okazji załapać na bajeczny lunch.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *