Ksh – wielki komentarz

W cyklu „Wielkie Komentarze” wydawnictwa LexisNexis ukazał się zaiste wielki, czterotomowy komentarz do Kodeksu spółek handlowych pod redakcją Tomasza Siemiątkowskiego i Radosława Potrzeszcza. Niby to kontynuacja trzytomowego komentarza sprzed dziesięciu lat, w rzeczy samej jednak – praca nowa, znacznie bardziej obszerna, bogatsza.

Pisanie o komentarzach do aktów prawnych nie jest zadaniem łatwym. Ich wysyp następuje głównie wtedy, kiedy akt został właśnie uchwalony. Kiedy ustawa ma długie vacatio legis – bywa, że komentarz ukazuje się na rynku równocześnie z wejściem jej w życie, bądź nawet je poprzedza. Można wtedy komentować literę prawa [o której jakiś bałwan zadeklaruje, że ma ją w nosie], za wcześnie jednak na całościową ocenę całkiem świeżej jeszcze legislacji. I za wcześnie też na całościową ocenę komentarza. Przepisy dopiero z czasem ulęgną się w świadomości, zyskają wykładnię, obrosną piśmiennictwem, znajdą wyraz w orzecznictwie. O komentarzach towarzyszących wejściu ustawy w życie powiada się, nie bez racji, że gdzie zaczyna się problem – tam komentarz akurat się skończył. Czyli najlepiej byłoby pisać komentarz dopiero kilka lat po wejściu ustawy w życie, a kiedy jest to akt prawny wyższej rangi i najwyższej wagi – po kilkunastu latach jego intensywnego stosowania. Taką właśnie metrykę ma wspomniane tu opus magnum prof. Siemiątkowskiego i mec. Potrzeszcza, adwokatów z kancelarii Głuchowski Rodziewicz Siemiątkowski Zwara i Partnerzy; zanim proces wydawniczy dobiegł końca, kancelaria przybrała szyld Głuchowski Siemiątkowski Zwara.

Ponadto komentarza nie należy recenzować. Recenzent bowiem powinien zapoznać się z krytycznie omawianą pracą w najdrobniejszych jej szczegółach, a jednocześnie w całości; ocenić ją na tle literatury tematu, ocenić jej praktyczną przydatność. Lecz o przydatności komentarza można orzec dopiero po latach, może i po dekadach. Kodeksu handlowego z 1934 r. od dawna nie ma wśród obowiązujących aktów prawnych, a komentarze do niego są nadal cytowane, zaś ten niezrównanego pióra prof. Maurycego Allerhanda także dzisiaj studiowany jest z powagą. Przeto niniejsza notka nie pretenduje do miana recenzji, nie usiłuje dzieła ocenić kompleksowo, służy wyłącznie celom informacyjnym.

Dzieło ukazywało się nie po kolei. Tom pierwszy [639 stron, 179 zł], omawiający dwa pierwsze tytuły Ksh, przepisy ogólne i spółki osobowe, oparty jest o stan prawny na 15 listopada 2010 roku. Autorami są Jerzy Paweł Naworski, Radosław Potrzeszcz, Tomasz Siemiątkowski i Krzysztof Strzelczyk. Tom drugi [751 stron, 219 zł] omawia przepisy traktujące o spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, bazuje na stanie prawnym na 1 lutego 2011 roku, a w gronie autorów jest także Józef Rodziewicz. Tom trzeci [1413 stron!!, 249 zł] ukazał się najpóźniej, dotyczy spółki akcyjnej, odzwierciedla stan prawny na 30 listopada 2012 roku, a zespół autorski jest taki, jak w tomie pierwszym. Tom czwarty [439 stron, 219 zł] omawia przepisy zgrupowane w tytułach IV, V i VI Ksh, oparty jest o stan prawny na 20 sierpnia 2011, autorami są, prócz redaktorów całości, także Piotr M. Głuchowski, Janusz Raglewski, Krzysztof Strzelczyk, Piotr M. Wiórek i Andrzej Zwara.

Adresatami dzieła są profesjonaliści. Trudno przecenić jego przydatność w sądownictwie i w środowisku cywilistów, zwłaszcza specjalistów prawa spółek. Autorzy szeroko wykorzystują literaturę przedmiotu i orzecznictwo. Komentarz, mimo szczególnych rozmiarów, jest skomponowany przejrzyście, łatwo się po nim poruszać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *