Misja specjalna [2001]

Czy rada nadzorcza może delegować członka do wykonywania czynności członka zarządu, którego odwołała?

W katalogu prerogatyw rady nadzorczej spółki akcyjnej znajduje się ‘delegowanie członków rady nadzorczej do czasowego wykonywania czynności członków zarządu nie mogących sprawować swoich czynności’. Rada może odkomenderować jednego lub kilku członków do misji specjalnej w zarządzie. Jest to misja niebezpieczna. Łatwo w niej zbłądzić na pole minowe. Dlatego w misję specjalną mogą wyruszać jedynie członkowie rady nadzorczej. Dlatego też to zadanie może im powierzyć wyłącznie sama rada. Twierdzi się, że walne zgromadzenie jest ‘najwyższą władzą w spółce’, lecz nie ma ono takich kompetencji. Może odwoływać lub zawieszać członków zarządu, może – jeżeli statut tak stanowi – powoływać członków zarządu, natomiast w żadnym wypadku nie może nasłać na zarząd desantu komandosów.

Możliwość delegowania członka lub członków rady do zarządu jest więc rozwiązaniem nadzwyczajnym, stosowanym tylko wyjątkowo. Jest to wyjście awaryjne z sytuacji kryzysowej. Zdefiniowano ją jasno w przepisach. Zachodzi ona wtedy, gdy ktoś ze składu zarządu nie może sprawować swoich czynności. Często powodem takiego stanu rzeczy jest zawieszenie członka zarządu (przez walne zgromadzenie z jakiegokolwiek powodu, przez radę z ważnych powodów). Dawny kodeks handlowy rozróżniał między stałą a przejściową niemożnością sprawowania przez członka zarządu jego czynności. W przypadku stałej – rada nadzorcza miała bezzwłocznie przedsięwziąć odpowiednie kroki w celu uzupełnienia składu zarządu. W przypadku przejściowej – rada mogła poprzestać na oddelegowaniu członka rady do czasowego wykonywania czynności członka zarządu, dotkniętego niemocą.

W kodeksie spółek handlowych zrezygnowano z tego rozróżnienia. W każdym przypadku niemożności sprawowania czynności przez członka zarządu rada powinna niezwłocznie podjąć odpowiednie działania w celu dokonania zmiany w składzie zarządu. Rozwiązanie to podkreśla nadzwyczajny i doraźny charakter oddelegowania do zarządu. Nie może ono zastąpić lub odwlec koniecznych zmian w składzie zarządu, jest bowiem środkiem zastępczym do czasu dokonania owych zmian (w trybie pilnym).

Na czym – poza zawieszeniem w czynnościach – polega niemożność sprawowania czynności przez członka zarządu, nie wyjaśniają przepisy ani dawnego, ani obecnego kodeksu. Komentatorzy dopowiadali, że w rachubę wchodzi choroba członka zarządu, jego dłuższa nieobecność, aresztowanie, odbywanie kary, zajęcie w sprawach publicznych. Ale praktyka szła w innym kierunku. Nierzadko delegowano członka rady do zarządu nie tylko wtedy, gdy członek zarządu nie mógł sprawować swoich czynności, lecz także wtedy, gdy już go nie było, bo został odwołany. A ponieważ został odwołany, to przecież nie mógł sprawować czynności. Jest to logika komunikatów prasowych o rezygnacji członka biura politycznego z powodu złego stanu zdrowia. Stan zdrowia tegoż zaprawdę był kiepski, skoro delikwent został rozstrzelany.

Sam kiedyś byłem oddelegowany z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej do czasowego wykonywania czynności prezesa zarządu. Nie mógł on sprawować swoich czynności, ponieważ wcześniej został odwołany. Łódzki sąd bez oporów wpisał mnie do rejestru. W ubiegłym roku inaczej rozstrzygnął sąd w Jeleniej Górze, oddalając wniosek o wpisanie do rejestru członków rady oddelegowanych na wakujące miejsca w zarządzie Jelfy. Sąd uznał, że rada może delegować członków do czasowego wykonywania obowiązków zawieszonych członków zarządu, natomiast wobec wakatu w zarządzie – rada winna niezwłocznie przystąpić do powołania nowych członków zarządu dla zapewnienia właściwej reprezentacji spółki. Statut Jelfy pozwalał radzie delegować jej członków także na miejsca odwołanych członków zarządu, co sąd uznał za ‘uprawnienie wykraczające poza ramy zakreślone kodeksem handlowym’.

Luki w przepisach tego kodeksu kusiły do popełniania dziwactw, jak zawieszanie w czynnościach członka zarządu, który złożył rezygnację. Raz doszło nawet do tego, że walne zgromadzenie spółki publicznej odrzuciło rezygnację przewodniczącego rady nadzorczej. Kodeks spółek handlowych nie pozwala już na takie głupstwa. Jego przepisy jasno określają, w jakich sytuacjach wygasa mandat członka zarządu: wskutek upływu kadencji, śmierci, rezygnacji albo odwołania go ze składu zarządu. Można przeto oddelegować członka lub członków rady do czasowego wykonywania czynności członków zarządu, którzy wprawdzie sami mają mandat do wykonywania tych czynności, ale z jakiegoś powodu nie mogą ich wykonywać. Czy jednak można oddelegowanemu powierzać wykonanie czynności, które nie płyną z mandatu, ponieważ mandat wygasł?

Rada nadzorcza kreuje mandat członka zarządu tylko poprzez powołanie do zarządu, a nie poprzez oddelegowanie.

Tekst ogłoszony 11 czerwca 2001 r. w Magazynie Finansowym dziennika Prawo i Gospodarka

Czytaj także:
2001.09.24 ELE mele dutki
2015.10.07 Karencja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *