Opakowanie zastępcze [2000]

Spółkom opłaca się wydawać sprawozdania roczne, dbać o ich wartość merytoryczną i poziom estetyczny.

O spółce świadczy jej wynik. Jest to stwierdzenie nazbyt oczywiste, by mogło być jednoznaczne. Wiadomo, że wynik nie ma czasu teraźniejszego, jedynie przeszły i przyszły. Który z nich dominuje nad wizerunkiem spółki? Przeszły jest faktem, przyszły obietnicą; przeszły historią, przyszły niewiadomą. Dlatego inwestorom nie wystarcza poznać wynik spółki, względnie także opinię i raport biegłego rewidenta z badania tego wyniku. Dopiero kompetentna interpretacja wyniku tchnie życie w suche liczby. Inwestor sam dokonuje takiej interpretacji, lecz potrzebuje do niej wielu danych. Jednym ze źródeł bywa raport roczny, przez eleganckie spółki nazywany sprawozdaniem rocznym.

Od sprawozdania rocznego nie można oczekiwać rewelacji. Sprawozdanie finansowe spółki i sprawozdanie zarządu można wcześniej poznać z innych źródeł. Cała reszta jest opakowaniem. Lecz wiadomo, że opakowanie ma wyjątkowe znaczenie. Wywiera ono istotny wpływ na to, jak towar jest postrzegany, a także czy znajdzie nabywcę. Spółki, nawet publiczne, nie są obowiązane wydawać pokaźne, kosztowne, nierzadko bardzo szykowne tomy sprawozdań rocznych. Zatem niektóre spółki sprawozdań nie wydają. Czyli nie dbają o to, by swój wynik właściwie opakować. Puszczają go w obieg luzem, jak na jarmarku chłop sprzedaje wprost do ręki czerpane z beczki ogórki kiszone.

Warto zachęcać spółki do ogłaszania sprawozdań. Za rzetelne i klarowne sprawozdania z czasem nagrodzi je rynek. Już teraz za najlepsze sprawozdania doroczne nagrody przyznaje Fundacja Rozwoju Rachunkowości. Należy się jej uznanie za znakomity pomysł, sprzyjający krzewieniu na rynku najlepszych obyczajów i porządku korporacyjnego. W ubiegłorocznej, pierwszej edycji konkursu, zwyciężyło sprawozdanie Banku Handlowego w Warszawie. Tegorocznym laureatem jest Bank Pekao. Drugie miejsce przypadło Wielkopolskiemu Bankowi Kredytowemu, trzecie – Bankowi Rozwoju Eksportu. Przyznano też wyróżnienia za wartość informacyjną sprawozdania zarządu, zastosowane zasady rachunkowości oraz wartość informacyjną i marketingową sprawozdania finansowego.

Dobrze opracowane i elegancko wydane sprawozdanie roczne przydaje spółce wartości, ponieważ pomaga ocenić jej przeszły wynik, bieżącą sytuację i perspektywy rozwoju. Polskie sprawozdania jeszcze daleko odbiegają od światowych standardów. Posłania przewodniczących rad nadzorczych i prezesów zarządów bywają jeszcze sztampowe i nudne (na najważniejszych rynkach prowadzone są klasyfikacje oceniające wartość informacyjną listów władz spółki do akcjonariuszy), bowiem nie odsłaniają tego, co najważniejsze, czyli strategii spółki. Mało w nich faktów, dużo lukru.

Nie może budzić zdziwienia, że w konkursie na najlepsze sprawozdanie wśród polskich spółek publicznych zdecydowanie zwyciężają banki. Wprawdzie trzej tegoroczni laureaci to banki z udziałem inwestorów strategicznych z pierwszej światowej ligi, lecz ocenione najwyżej sprawozdanie Banku Pekao utrzymane jest w dobrej tradycji sprawozdań z lat poprzednich, kiedy nikt jeszcze nie wiedział, kto dostanie ten bank w swoje ręce. Co ważne: wszystkie trzy banki mają zostały nagrodzone za sprawozdanie z roku szczególnie dla nich trudnego. Bank Pekao mozolnie scalał cztery różne banki w jeden, WBK zręcznie torował drogę swojemu inwestorowi do przejęcia Banku Zachodniego, BRE poniósł fiasko w staraniach o dobrze pomyślaną, korzystną dla rynku, lecz niemiłą oszołomom fuzję z Bankiem Handlowym.

Świat przywiązuje coraz większe znaczenie nie tylko do wymowy zawartych w sprawozdaniach kolumn liczb – także do słów, oszczędnie i prawdziwie towarzyszących liczbom. Składają je artyści. Przywiązany do branżowego lub środowiskowego żargonu urzędnik lub finansista nie potrafi jasno i skutecznie komunikować się z inwestorami. Ze względu na potrzebę dochowania wierności faktom nie można powierzyć opracowania tekstu bezwstydnym specjalistom od reklamy. Zatrudnia się do tego świetne pióra, i to wcale nie anonimowo. Na przykład autorem obszernego i ciekawego rozdziału sprawozdania spółki DaimlerChrysler za 1999 r. jest pisarz Paul Bell.

Na tle światowej praktyki, sprawozdania polskich spółek wyróżniają się wartością estetyczną. Sprawozdanie jest bowiem jak mężczyzna z piosenki Jacka Fedorowicza – nie musi być piękne, chociaż wcale nie szkodzi, gdy jest. Do najpiękniejszych tradycyjnie należą kolejne tomy rocznych sprawozdań obu Hestii. Bank Pekao pochwalił się prawdziwym klejnotem – pieczołowicie restaurowanym oddziałem przy Szpitalnej w Krakowie, z pięknym witrażem samego Józefa Mehoffera. Można wydać sprawozdanie pozbawione akcentów artystycznych, ale przy innych, wspaniałych, będzie ono wyglądało jak przaśne opakowanie zastępcze…

Tekst ogłoszony 16 października 2000 r. w Magazynie Finansowym dziennika Prawo i Gospodarka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *