Paradoks D&O

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej menedżerów chroni instytucję, która ich ubezpiecza, przed niekorzystnymi dla niej finansowymi skutkami ich działań.

Czytam, że TVP SA zawarła z Generali umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej swoich piastunów. Suma ubezpieczenia wynosi 100 milionów złotych. Umowa wygasa niebawem, spółka zamierza wznowić ubezpieczenie na taką samą sumę od 16 listopada b.r. i rozgląda się za ubezpieczycielem, który zaproponuje najtańszą polisę. „Ubezpieczenie obejmie zarząd, radę nadzorczą, dyrektorów, wicedyrektorów, pełnomocników i prokurentów TVP oraz ich małżonków i spadkobierców”. Na tę informację natknąłem się na portalu Onet.pl, nie widzę w niej niczego niezwykłego, lecz internauci są innego zdania, sypią arcyzłośliwymi komentarzami.

Złorzeczą w nich Telewizji Polskiej, jej programom, wspomnianym spadkobiercom, łajzom, związkowcom, władzy obawiającej się ludu, żydkom, prominentom rządzącego w Polsce reżimu solidaruchów, katomoherów i ultraprawicowców, KRRiTV, dzikiemu krajowi i do tego cholernie katolickiemu, darmozjadom itd., itp. Kilka wpisów wyraża opinię, że „na takie głupoty idą wasze pieniądze z abonamentu i podatków”. Nic mi do tego, czy autorzy wpisów darzą sympatią TVP i jej programy, oraz – czy płacą abonament. Z mojego punktu widzenia ważne jest, że społeczeństwo nie zna jeszcze natury ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej menedżerów. I wyraża pozornie trafne przekonanie, że korporacja nie powinna płacić za ubezpieczenie jej piastunów przed konsekwencjami ich niedbalstwa. Oraz sądzi, że małżonkowie i spadkobiercy nie powinni korzystać z ochrony ubezpieczeniowej za pieniądze korporacji. Takie poglądy nie są zresztą obce nawet niektórym znawcom rynku i corporate governance.

Ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej menedżerów chroni instytucję, która ich ubezpiecza, przed niekorzystnymi dla niej finansowymi skutkami ich działań. Głośny przykład: Huta Metali Nieżelaznych Szopienice poniosła wielomilionowe straty z tytułu transakcji terminowych na London Metal Exchange. Część strat w kwocie 15 milionów złotych została pokryta przez AIG Europe – oddział w Polsce z polisy OC menedżerów tytułem zaspokojenia roszczeń odszkodowawczych od byłego prezesa odpowiedzialnego za straty powstałe w wyniku zawarcia przez Hutę transakcji pochodnych (Parkiet pisał o tym 28 sierpnia 2009 r.). Można przyjąć, że były prezes miałby spore trudności z wysupłaniem takiej kwoty z własnej szkatuły. Zawierając porozumienie z AIG spółka zrzekła się dalszych roszczeń wobec niego, przeto i jego małżonki oraz spadkobierców.

Ubezpieczenie OC menedżerów, znane także jako Directors & Officers (D&O) jest we współczesnych realiach gospodarczych bardzo przydatne. Biznes prowadzony jest na ostrej krawędzi ryzyka. Piastuni spółki odpowiadają wobec niej całym majątkiem. Lecz są świadomi, że nawet całym majątkiem nie byliby w stanie zaspokoić roszczeń o zadośćuczynienie szkody wyrządzonej przez nich spółce. Jeszcze do niedawna ubezpieczenie D&O nie było w Polsce należycie rozpowszechnione. Obecnie coraz więcej podmiotów gospodarczych sięga po to narzędzie ochrony swoich żywotnych interesów. Planowana suma ubezpieczenia TVP SA (100 milionów złotych) wydaje mi się skromną z porównaniu ze skalą roszczeń mogących grozić tej instytucji jako spółce prawa handlowego i jednocześnie nadawcy publicznemu. Zwłaszcza, że TVP obejmuje ubezpieczeniem niezliczonych dyrektorów, wicedyrektorów i pełnomocników. W polskich realiach z dobrodziejstwa D&O najczęściej korzystają tylko członkowie zarządu i rady nadzorczej oraz prokurenci.

Ponieważ ubezpieczenie D&O jest coraz bardziej popularne nie tylko na światowych rynkach, także w Polsce, wobec tego jest ono oferowane po przystępnych cenach. Wiąże się z nim interesujący paradoks. Otóż posiadanie takiej polisy zwiększa wiarygodność spółki, wzmacnia jej bezpieczeństwo w obrocie, ale zarazem może skłonić kontrahentów i postronnych do występowania pod jej adresem z roszczeniami, do prób sięgania do głębokiej kieszeni ubezpieczyciela. Dlatego szczegóły dotyczące D&O najczęściej są skrywane za kurtyną dyskrecji. Menedżerowie działających w Polsce oddziałów lub spółek zależnych międzynarodowych korporacji najczęściej wiedzą, że są objęci przez centralę ubezpieczeniem D&O, ale nie znają szczegółów. TVP SA ujawnia je publicznie, narażając się na niezasłużone plwociny internautów. Przed tym, niestety, nie można się ubezpieczyć.

Tekst ukazał się 3 XI 2014 r. w Gazecie Giełdy Parkiet.

Czytaj także: 2014.08.23 Przepis przydrożny

3 myśli w temacie “Paradoks D&O

  1. Waldemar Walczak

    Telewizja Polska S.A. jest jednoosobową Spółką Akcyjną Skarbu Państwa, działającą na podstawie Ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji oraz Kodeksu Spółek Handlowych. W związku z powyższym do członków zarządu Telewizji Polskiej SA mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (tzw. ustawy kominowej), określające maksymalne limity wynagrodzeń. Jedynym sposobem, (który staje się coraz częściej stosowaną praktyką w spółkach SP), jest omijanie tych ograniczeń wykorzystując “lukę prawną” (de facto możliwość stworzoną przez ustawodawcę) zawartą w art 3 pkt 2 ustawy kominowej: “Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli podmiot zarządzający ustanowi zabezpieczenie osobowe lub rzeczowe ewentualnych roszczeń powstałych z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy albo na własny koszt ubezpieczy się lub ubezpieczy osobę wskazaną do pełnienia funkcji członka zarządu od odpowiedzialności cywilnej powstałej w związku z zarządzaniem”. Oznacza to, że ubezpieczenie, o którym wspomina Autor tekstu jest przede wszystkim niezbędnym warunkiem do tego, aby mogła zostać zawarta umowa o świadczenie usług w zakresie zarządzania (tzw. kontrakt menedżerski) z członkami zarządu, co w rezultacie prowadzi do tego, że wynagrodzenia członków zarządu mogą przewyższać kwoty określone przepisami ustawy kominowej (6-cio krotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego). Co więcej, informacje o wynagradzaniu tych menedżerów i warunkach zawieranych kontraktów menedżerskich nie są dostępne publicznie, bowiem art 15 ustawy kominowej stanowi, że “Informacje o wynagrodzeniu osób podlegających przepisom ustawy oraz o nagrodach rocznych, świadczeniach dodatkowych i odprawach są jawne i nie podlegają ochronie danych osobowych ani tajemnicy handlowej”. Do członków zarządu spółki Skarbu Państwa wykonujących swoją pracę w oparciu o kontrakt menedżerski nie stosuje się zapisów art. 15. Wydaje się zatem, że nakreślony przez Autora tekstu interesujący poznawczo problem nie tylko można, lecz powinno się rozpatrywać w szerszej perspektywie.
    http://www.academia.edu/9327349/Kumulowanie_stanowisk_w_organach_sp%C3%B3%C5%82ek_z_udzia%C5%82em_Skarbu_Pa%C5%84stwa
    http://www.academia.edu/9327200/Rada_nadzorcza_sp%C3%B3%C5%82ki_kapita%C5%82owej_dzia%C5%82aj%C4%85ca_w_niew%C5%82a%C5%9Bciwym_sk%C5%82adzie_osobowym

    Odpowiedz
    1. Andrzej S. Nartowski Autor wpisu

      Dziękuję za komentarz.
      Waldemar Walczak rozjaśnił sprawę ubezpieczenia D&O piastunów Telewizji Polskiej SA. Ma rację, że zasygnalizowany przeze mnie problem powinno się rozpatrywać w szerszej perspektywie. Do tematu powrócę.
      Rzeczywiście, wspomniana dyspozycja „ustawy kominowej” skutkuje rozwojem ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej piastunów spółek kapitałowych. Niestety, celem tych ubezpieczeń bywa skorzystanie z możliwości zatrudnienia menedżerów na kontraktach, nie zaś pełna ochrona interesów spółki.
      ASN

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *