Przewodniczący rady nadzorczej: ramy prawne i obszar działania

  • Marginalne traktowanie przez prawo zadań i uprawnień przewodniczącego rady nadzorczej nie osłabia jego rzeczywistej pozycji w spółce;
  • W kulturze anglosaskiej przewodnictwo w radzie dyrektorów często bywało łączone z prezesurą zarządu, obecnie coraz częściej te funkcje są rozdzielane;
  • Przewodniczącego rady nadzorczej nie można porównywać ani z przewodniczącym rady dyrektorów, ani z prezesem zarządu;
  • O rzeczywistej pozycji przewodniczącego w radzie decyduje splot wieku czynników, w tym układ właścicielski w spółce i predyspozycje osobiste.

Przyjęty przez polskie prawo ustrój spółki akcyjnej zakłada rozdział funkcji zarządczych i nadzorczych, wobec czego zarząd i rada nadzorcza są oddzielnymi organami o odrębnych kompetencjach. Przejęliśmy ten system od Niemiec, gdzie wykształcił się on w XIX wieku. W krajach anglosaskich i na wielu innych rynkach miejsce tych dwóch organów zazwyczaj zajmuje jeden, rada dyrektorów (board of directors), skupiająca najwyższych funkcjonariuszy spółki nazwanych dyrektorami wykonawczymi (ang. executive directors; ameryk. inside directors) i powołane do nadzoru osoby spoza aparatu spółki, acz niekoniecznie spoza jej akcjonariatu – dyrektorów niewykonawczych (ang. non-executive directors – NEDs; ameryk. outside directors). Niektóre systemy prawne pozwalają spółkom na wybór między tymi systemami.

Z biegiem czasu różnice maleją. Ustrój polskiej spółki akcyjnej, w tym zwłaszcza spółki publicznej, poddany jest ciśnieniu rozwiązań anglosaskich. Pod ich wpływem, w radzie nadzorczej pojawiają się komitety wyposażone w zadania o charakterze pomocniczym, aczkolwiek w spółce publicznej komitet audytu staje się rdzeniem rady. Inną instytucją przejętą, nie bez oporu, przez polską spółkę publiczną, są niezależni członkowie rady nadzorczej. W obliczu pandemii rada z konieczności wychodzi poza kanon tradycyjnych posiedzeń, podejmując coraz więcej zadań – spełnianych przez komitety i członków rady delegowanych do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych – poza posiedzeniami. Służy temu dobrze ogólnikowa i niepełna regulacja zadań i kompetencji przewodniczącego rady nadzorczej.

Z racji pokładanych w nim oczekiwań i ciążących na nim powinności, przewodniczący polskiej rady nadzorczej jest w spółce postacią pierwszoplanową, nierzadko wywiera też wpływ na jej środowisko biznesowe. Lecz jest on traktowany przez prawo marginalnie. Ksh dotyka go pobieżnie, statuty spółek mogą rozbudować jego uprawnienia tylko w granicach dozwolonych ustawowo, a regulaminy rad nadzorczych nie powinny wykraczać poza techniczne aspekty organizacji rady nadzorczej i sposobu wykonywania przez nią czynności. Niemniej fragmentaryczne ujęcie przez prawo zadań, uprawnień i obowiązków przewodniczącego rady nadzorczej nie degraduje znaczenia tej funkcji. Jej piastun organizuje prace jednego z organów spółki, zatem jego pozycję wyznacza, aczkolwiek pośrednio, rola tego organu w spółce. Nawet przycięty do ustawowego minimum zakres kompetencji rady nadzorczej w spółce akcyjnej jest znaczny i doniosły. Wiele statutów wychodzi poza owe minimum i rozszerza kompetencje rady, nawet bardzo daleko.

Pozwala to zrozumieć, dlaczego mandat przewodniczącego rady nadzorczej, piastuna tak ważnej funkcji, nie został przez Ksh precyzyjnie określony. Otóż w różnych spółkach mandat ów bywa różnie sprawowany. Obowiązki i powinności, uprawnienia i przywileje, pozycja i zadania przewodniczącego rady nadzorczej to pochodne odmiennej dla każdej spółki, nawet dla różnych faz jej podróży przez rynek kapitałowy, kompozycji wielu elementów. Najwięcej zależy od struktury własności kapitału, ponieważ spółka akcyjna działa w oparciu o prymat większości nad mniejszością, a proporcje między nimi bywają różne i zmienne. Znajdują one odbicie w regulacjach statutowych i regulaminowych. Liczy się także właściwa dla danej spółki kultura korporacyjna, nie bez znaczenia są wreszcie cechy osobiste przewodniczącego  jak niezależność materialna i moralna, wiedza, talenty koncyliacyjne, doświadczenie, zaplecze u inwestorów, wsparcie przez interesariuszy, autorytet na rynku, nawet wiek.

Natomiast zarysowane przez Ksh ramy prawne funkcji przewodniczącego rady nadzorczej nie obejmują, ani nie ograniczają, obszaru jego działania. Nieraz wychodzi on daleko poza te ramy, innym razem bywa do nich przykrojony. Skoro każda spółka bywa inna, skoro różnią się one ustrojem, układem właścicielskim, przedmiotem działalności, pozycją na rynku, organizacją przedsiębiorstwa itd. – także obszar działania przewodniczącego rady nadzorczej różni się w różnych spółkach, a o tych odmiennościach nierzadko współdecyduje charakter piastuna tej funkcji. W praktyce nie wystarczy mu znajomość litery i ducha przepisów; potrzebne jest też rozeznanie, jak zachowywać się w radzie, w relacjach z jej członkami, oraz poza radą, w procesie współpracy z zarządem i pracownikami nadzorowanej spółki, jej akcjonariuszami i interesariuszami.

W systemie jednorodnego organu nadzorczo-zarządczego (one-tier board) pozycja prezesa zarządu / dyrektora generalnego (President / Chief Executive Officer – CEO) niegdyś bywała łączona ze stanowiskiem przewodniczącego rady dyrektorów (niegdyś Chairman, później Chairperson, obecnie Chair of the Board). Anglosasi długo uważali, że funkcje te łączyć można, nawet trzeba; dzisiaj skłaniają się ku poglądowi, że jednak nie należy. W Wielkiej Brytanii rozdział tych funkcji jest już zasadą, Stany Zjednoczone próbują opierać się przed rozdzielaniem tych funkcji, lecz sprawa wydaje się przesądzona. W tym kontekście zacytuję Mickiewicza: „Bronią się jeszcze twierdze Grenady, ale w Grenadzie zaraza”.

W naszym systemie dwóch współpracujących organów, zarządu i rady nadzorczej (two-tier board), prezes zarządu i przewodniczący rady nadzorczej to nie tylko różne stanowiska, to zawsze różne osoby. Pozycja przewodniczącego w radzie nadzorczej nie jest lustrzanym odbiciem pozycji prezesa w zarządzie. Przewodniczący został raczej usytuowany po odwrotnej stronie lustra, skąd nawet nie widać wszystkiego, co dzieje się w zarządzie. Prezesi dużych korporacji są postaciami powszechnie znanymi, występują w mediach, spotkają się z inwestorami i analitykami. Zarząd może być jednoosobowy, rada nadzorcza – w żadnym wypadku. Akcjonariusze często przywiązują wagę do jednorodności zarządu, widzą w nim zwartą drużynę pracującą pod przywództwem prezesa. Dlatego prezes miewa wpływ na skład organu, którym kieruje; niekiedy członkowie zarządu bywają powoływani i odwoływani na jego wniosek, lub przynajmniej po uzgodnieniu z nim ich kandydatur. Prezes i pozostali członkowie zarządu objęci są zakazem prowadzenia działalności konkurencyjnej. Chociaż prezes nie jest ich formalnym przełożonym, on właśnie rozdziela pomiędzy nich zadania i domaga się sprawozdawania o przebiegu wykonywania tych zadań. Ponadto statut spółki może przyznać prezesowi określone uprawnienia w zakresie kierowania pracami zarządu, aczkolwiek takie rozwiązanie bywa rzadko stosowane.

Inaczej niż prezes zarządu, przewodniczący rady nie może z mocy własnego mandatu rozdzielać zadań między członków rady, może to robić wyłącznie wraz z radą i przy jej aprobacie. Musi on mieć na uwadze, że w członkowie rady mają w zasadzie równe uprawnienia. Przewodniczący organizuje pracę rady nadzorczej i przewodniczy jej, sprawuje w niej prymat, lecz nie kieruje nią, nie dysponuje wobec członków rady żadnymi formalnymi instrumentami władztwa. Zazwyczaj nie ma też żadnego zgoła wpływu na jej skład, a ten nie zawsze bywa jednorodny. Rada nadzorcza jest miejscem, gdzie spotykają się – i często ścierają – interesy różnych grup akcjonariuszy. Jest areną współpracy i konfliktów. Sprawny przewodniczący jest inspiratorem tej współpracy i rozjemcą w sporach i konfliktach; wobec tego działa w cieniu, nie nurza się w sławie, nie bywa indentyfikowany ze spółką, często nawet nie jest szerzej znany. Poza szczególnymi przypadkami, członkowie rady, w tym jej przewodniczący, nie są poddani ograniczeniom w prowadzeniu działalności konkurencyjnej wobec nadzorowanej spółki.

O rzeczywistej relacji między prezesem zarządu a przewodniczącym rady nadzorczej decydują stosunki własnościowe, w niektórych przypadkach wspierając kierownictwo operacyjne, w innych – nadzór. Ciekawie kształtuje się sytuacja w spółkach ze znacznymi lub dominującymi udziałami prywatnymi, zwłaszcza skupionymi w rękach założyciela i jego rodziny. Nierzadko w początkowych fazach rozwoju spółki założyciel sprawuje funkcję prezesa zarządu, by po osiągnięciu przez biznes dojrzałości przesiąść się na fotel przewodniczącego rady nadzorczej. Funkcja prezesa zarządu zostaje wówczas często powierzana wynajętemu menedżerowi.

W Polsce na pozycję przewodniczącego rady wobec prezesa zarządu wpływa też statystyka: przeciętny okres sprawowania funkcji przez prezesa bywa dłuższy niż przeciętna tenura przewodniczącego. Tu i tam działają drzwi obrotowe, tak do zarządu, jak do rady często wchodzi się po to, by pokręcić się i wkrótce wyjść. W spółkach z dominującymi udziałami prywatnymi kręci nimi główny akcjonariusz. Najszybciej kręci nimi Skarb Państwa w radach nadzorczych spółek z jego udziałem.

Skoro doraźne dążenia udziałowców spółki bywają różne, nawet przeciwstawne, idealna rada skupia w sobie, jak w soczewce, interesy przynajmniej największych grup akcjonariuszy. Rada nadzorcza jest przeto organem kolegialnym. Składa się co najmniej z trojga, a w spółce publicznej – co najmniej pięciorga członków. Poza określonymi w ustawie wyjątkami, członkowie rady nadzorczej nie działają samodzielnie. Nawet przewodniczący ma zaledwie skromny zakres samodzielności. Można scharakteryzować go terminem „członek rady nadzorczej plus”. Otóż Ksh w zasadzie nie wyróżnia przewodniczącego spośród innych członków rady, wyposaża go jedynie (bezpośrednio lub poprzez upoważnienie statutu do wyposażenia go) w obowiązki i uprawnienia mające usprawnić działalność rady nadzorczej. Dotyczą one procesu zwoływania rady nadzorczej i głosowania w niej, oraz przewodniczeniu radzie, na posiedzeniach i poza posiedzeniami. Jak każdy członek rady, przewodniczący może zostać delegowany przez radę do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych. Lub zostać delegowany przez radę do czasowego wykonywania czynności członka zarządu. Bądź, gdyby był członkiem rady wybranym w głosowaniu oddzielnymi grupami (co jest hipotezą fantastyczną, wybrani w tym trybie członkowie rady mają nikłe szanse na stanowisko przewodniczącego), mógłby zostać przez grupę dokonującą jego wyboru oddelegowany do stałego indywidualnego wykonywania czynności nadzorczych.

Kolegialny charakter rady nadzorczej został mocno podkreślony przez Ksh. Uprawnienia płynące z kompetencji przyznanych radzie nadzorczej powierzone są wyraźnie organowi, nie poszczególnym jego członkom. To rada nadzorcza „sprawuje…”, „może…”, „powinna…”, „podejmuje…”, „wykonuje…”; natomiast ilekroć przepis dotyczy poszczególnego członka lub członków rady, jego szata słowna wyraźnie to zaznacza. Postanowienia Ksh uzależniają prawidłowość zwołania rady i prawomocność uchwał podjętych przez nią na posiedzeniu od zaproszenia na posiedzenie wszystkich członków rady, a prawomocność uchwały podjętej poza posiedzeniem od powiadomienia wszystkich członków rady o treści projektu uchwały . Ustawodawca przewidział także wymóg kworum w radzie nadzorczej.

W obliczu kolegialnego charakteru rady nadzorczej przewodniczącego bardziej wspierają osobiste kwalifikacje niż instrumenty autorytarne. Powinien on reprezentować umiejętność organizowania pracy rady i budowania w niej atmosfery służącej rzeczowej dyskusji prowadzącej do porozumienia. O rzeczywistej pozycji przewodniczącego w radzie decyduje splot wielu czynników. Najważniejszym jest układ właścicielski, z którym przewodniczący często bywa bezpośrednio związany. Liczy się też jego osobowość, kultura, kwalifikacje, umiejętność wcielania się w rolę rozjemcy w konfliktach, przywódcy w sytuacjach kryzysowych, inspiratora współpracy na co dzień.

Ramy prawne i obszar działania przewodniczącego rady nadzorczej omówię w szczegółach podczas webinarium zaplanowanym już na najbliższą środę, 24 czerwca, o godz. 10:00. Zapraszam! Szczegóły na stronie www.Personalities.pl.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *