RPO vs Minister Skarbu Państwa

Śladem skarg skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich przez pracowników KGHM SA w sprawie niepowołania do rady nadzorczej spółki osób wybranych do niej przez pracowników, prof. Irena Lipowicz wystąpiła do Ministra Skarbu Państwa z wątpliwościami, czy uprawnienie pracownicze do reprezentacji w radzie nadzorczej jest w tej spółce należycie realizowane. Powołane skargi pracowników dotyczą postępowania Skarbu Państwa, którego przedstawiciel na walnym zgromadzeniu KGHM miał otrzymać dyspozycję, by pomimo dokonania przez załogę wyboru członków rady nadzorczej głosować przeciwko uchwale o ich powołaniu w skład rady. Z uwagi na siłę głosów Skarbu Państwa na walnym, uchwała w tej sprawie nie została powzięta.

Sprawa ma swoją historię, opisywaną przeze mnie w Rzeczpospolitej przez kilka kolejnych lat (9.9.2010, 3.6.2011, 29.11.2012 – odesłania do tych tekstów zawiera wpis „Do rady bez automatu” z 20 czerwca b.r.). Skarb Państwa konsekwentnie blokuje powołanie przez walne zgromadzenie w skład rady nadzorczej KGHM liderów związkowych, co do których istnieją uzasadnione wątpliwości, czy ich działalność w radzie byłaby prowadzona w interesie spółki i zgodnie z dobrymi obyczajami. Kanwą tych wątpliwości są wcześniejsze zachowania owych osób jako członków rady nadzorczej. Media relacjonowały awanturniczą postawę przywódców związkowych podczas demonstracji pracowniczej, brak poszanowania przez nich poufności obrad rady, przekazywanie do radiowęzła danych finansowych lub projektów uchwał, przenoszenie na wiece spraw dywidendy, obsady stanowisk w zarządzie lub wynagrodzenia jego członków. Wobec tego także ostatnio (19.6.2013) Skarb Państwa zablokował na walnym zgromadzeniu powołanie do rady nadzorczej wybranych przez załogę liderów związkowych. Nieco wcześniej (28.5.2013) Sąd Najwyższy orzekł w sprawie KGHM, że sam wybór przez pracowników nie czyni jeszcze wybranego członkiem rady nadzorczej, nastąpi to dopiero na podstawie uchwały walnego zgromadzenia. Ale do tego Skarb Państwa nie dopuszcza.

RPO wywodzi, że mają tu zastosowanie przepisy ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych z 1995 roku. Przewidują one, że wybrańcy pracowników są powoływani przez walne zgromadzenie do rady nadzorczej; powoływani i basta.. Argumentacja rzecznika wsparta jest stanowiskiem doktryny i judykatury. Wynika z niej, że walne zgromadzenie jest związane wyborami dokonanymi przez pracowników. W tym świetle Skarb Państwa „zmierza do obejścia powszechnie obowiązujących przepisów prawa”.

Tym twardym argumentom można jednak przeciwstawić miękkie, odwołujące się do interesu spółki, dobrych obyczajów, standardów kultury korporacyjnej. Nie są one bez znaczenia. Mają wagę nie tylko etyczną, także ekonomiczną. Niekiedy prawo nie przystaje do realiów. Prymat interesariuszy nad akcjonariuszami uważam za sprzeczny z naturą spółki akcyjnej, ponieważ o składzie jej organów decydować winni ci, którzy wnieśli kapitał. Ciekaw jestem, co Minister Skarbu odpowie Rzecznikowi.
[Sygn. RPO/722169/13/V/610.1.1.RZ].

Czytaj także: 2013.06.20 Do rady bez automatu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *