Archiwa tagu: kapitał zagraniczny

Jak przepędzić z Polski kapitał zagraniczny, czyli obcy, czyli wrogi

Krok po kroku PiS zamyka Polskę przed życzliwymi nam sprzymierzeńcami. Dążymy do kryzysu w stosunkach z USA. Oraz z Unią Europejską. Oraz z Radą Europy, organizacją bardzo zasłużoną na niwie ochrony praw człowieka i podstawowych swobód.

  • Współczesną Polskę różni od PRL istnienie rynku kapitałowego;
  • Rynek kapitałowy w znacznej mierze zależy od napływu kapitału zagranicznego;
  • Jego udział w wolnych mediach szczególnie irytuje stronę rządową;
  • Wystarczy przegonić z Polski kapitał zagraniczny, czyli obcy, czyli wrogi – a zniknie giełda, zgasną niezależne media i będzie jak było.

Żyłem w przeświadczeniu, że wrogość Prawa i Sprawiedliwości (i zmobilizowanej przez partię rządzącą doraźnej zbieraniny głosów) względem TVN podyktowana jest codziennym, systematycznym i profesjonalnym ujawnianiem przez stację nieudolności rządu i nikczemności władzy. Nie ma przecież tygodnia, by TVN nie zdemaskowała kolejnej afery korupcyjnej, czy chodzi o okradanie kontenerów PCK, czy o nalot szarańczy żon i kochanek polityków PiS na rady nadzorcze spółek z udziałem Skarbu Państwa, czy o niewłaściwe  gospodarowanie środkami Funduszu Sprawiedliwości, czy o zakłamane obietnice premiera o milionie samochodów elektrycznych, promach, dronach itd. Przy czym TVN nie jest jedyną dolegliwością trapiącą rządzących. Dokucza im, jak może, także Gazeta Wyborcza, także Newsweek, przeto i na te redakcje spadnie dopust kaczy. Niemniej to TVN jest obecnie najbardziej wysuniętym przyczółkiem wrażej prawdy.

Perfidia TVN polega także na tym, że stacja codziennie zaprasza do swoich programów przedstawicieli strony rządowej (piszę „strony”, ponieważ nie lubię słowa „obóz”). Są oni starannie dobierani, by w rozmowach przed kamerą jeden w drugiego wychodzili na mało rozgarniętych, na idiotów. W ten sposób TVN usiłuje siać wśród swoich widzów złowieszcze przekonanie, że sprawy Polski są w niewłaściwych rękach i zmierzają w złym kierunku, a wystarczy obejrzeć programy TVP lub Polsatu, by przekonać się, że to nieprawda.

Lecz okazuje się, że powód niechęci rządzących do TVN ma zgoła inne podłoże. Otóż jest to stacja zagraniczna. To znaczy – jak najbardziej polska, ale mająca zagranicznego właściciela. Zagranicznego, czyli obcego. Obcego, czyli wrogiego, nieprzyjaznego nam i naszym narodowym interesom. W tym kontekście Stany Zjednoczone wymieniane są jednym tchem z Chinami i Rosją. Poseł Suski, kanclerska doprawdy głowa, widzi dwa rozwiązania: albo TVN straci koncesję i będzie spokój, albo znaczące udziały nadawcy zostaną przejęte, po dobroci lub nie, przez „państwowe spółki”, a „wtedy będziemy mieli wpływ na to, co się tam dzieje”. Tak właśnie opanowano agresywny germański żywioł w mediach należących do Polska Press (po tym szyldem kryli się zachodnioniemieccy rewizjoniści z Pasawy), przejętych przez ultrapatriotyczny Orlen.

Kto powiedział A, zapewne powie B. Już zdrowy element narodowy piętnuje obcokrajowców studiujących na polskich uczelniach, które powinny kształcić wyłącznie Polaków. Zagraniczni studenci nigdy nie ogarną etosu żołnierzy wyklętych, którzy przecież mogli mordować ich dziadków. Już administratorzy nauki sugerują, że polscy uczeni powinni ogłaszać swoje dzieła wyłącznie w języku rodzimym, by nie wzbogacały zagranicznych periodyków. Wciąż mamy też do czynienia z zagranicznym kapitałem, który napływa do Polski w postaci inwestycji nakierowanych na zyski i domagających się ochrony, natomiast 770 miliardów złotych „wynegocjowanych” przez rząd (wstyd wspominać, z kim i jak negocjowano) jakoś nie napływa.

Współcześnie gospodarka różni się od czasów PRL rynkiem kapitałowym. Podobnie jak wówczas, rządzący dają prymat własności państwowej nad prywatną. Podobnie jak wówczas, piętrzy się przed własnością prywatną, a także samorządową, liczne przeszkody. Podobnie, a nawet znacznie bardziej niż wówczas, stanowiska obsadzane są przez swoich. Powiedział wszak poseł Suski, kanclerska zaiste głowa, że o kompetencjach do piastowania stanowisk świadczy znajomość programu PiS.

Skoro współczesna Polska różni się od PRL rynkiem kapitałowym, a ten w znacznej mierze zależy od napływu kapitału zagranicznego, wystarczy przegonić z Polski kapitał: zagraniczny, czyli obcy, czyli wrogi – a będzie jak było. Zniechęci się spekulantów. Unia Europejska ma płacić Polsce haracz, lecz w nasze sprawy niechaj się nie wtrąca. I tak nikt w Brukseli nie zrozumie, na czym polega reforma polskiego sądownictwa. Nie zrozumie, bo mu w głowie się nie zmieści.

Krok po kroku PiS zamyka Polskę przed życzliwymi nam sprzymierzeńcami. Dążymy do kryzysu w stosunkach z USA. Oraz z Unią Europejską. Oraz z Radą Europy, organizacją bardzo zasłużoną na niwie ochrony praw człowieka i podstawowych swobód. Jakiś szaleniec tłumaczy dążenia do zgaszenia TVN hakerskimi atakami w sieci. Aż dziw bierze, że pośród zamętu nie oskarżono jeszcze obcych, wrogich Stanów Zjednoczonych o… „zamach” smoleński.

Bez wolnych mediów nie będzie rynku kapitałowego. Nie będzie demokracji. Przeciwdziałanie rzekomym hakerom doprowadzi do cenzury. Zamknięcie kraju, odcięcie go od świata, może doprowadzić do ograniczeń paszportowych. Wiem, o czym piszę: przez kilkanaście lat, do 1972 roku, odmawiano mi zgody na wyjazd z Polski na Zachód, w tym kilkakrotnie nawet do NRD lub Jugosławii. Nie chcę, by to wróciło.

Czytaj także:

2021.04 .20 Bez niezależnych mediów nie ma rynku kapitałowego