Archiwa tagu: Ogólnie Przyjęte Zasady Rachunkowości – GAAP

Kanada pachnąca szwindlem – lecz czy to aby prawda?

Kanada jest jazzy! Ma uroczego premiera, a ten ma barwne skarpetki. Tegoroczny Canada Day (obchodzono 150-lecie państwowości) był nadzwyczaj kolorowy i radosny. Giełda w Toronto, o czym już chyba jedynie Wiesław Rozłucki pamięta, była pierwowzorem dla warszawskiej. Wreszcie – w Kanadzie inwestuje Warren Buffett. I tylko New York Times psuje dobry nastrój artykułem „Warren Buffet Invests in Canada, but Should You?” (7 lipca). Podpisała go Gretchen Morgenson, ceniona komentatorka rynku kapitałowego.

Kiedy w czerwcu Buffett nieoczekiwanie zainwestował jakieś 300 milionów USD w pogrążony w kłopotach omnibus finansowy Home Capital Group (depozyty, kredyty hipoteczne i ich underwriting, pożyczki, karty kredytowe), niektórzy inwestorzy mogli poczytać ten krok za dowód zaufania do kanadyjskich akcji. Niesłusznie – twierdzi Al Rosen, współzałożyciel (z synem Markiem) Accountability Research Corp. i ekspert forensic accountancy. Za jego opinią przemawia, że przewidział upadek kanadyjskiego telekomu Nortel Networks dwa lata wcześniej, nim do tego doszło (w 2009 r.). Tyle, że trafność wróżb na temat upadłości niczego nie dowodzi. Ja pięć lat wcześniej przewidziałem upadek Elektrimu, a nie mam się za wyrocznię.

Rosen zaleca inwestorom ostrożność w Kanadzie. Jest, wraz z synem, autorem dwóch pamfletów o tamtejszym rynku kapitałowym wydanych, oczywiście, przez własną firmę ARC. Pierwszy, pod poruszającym tytułem „$windle$. Cons & Cheats + How to Protect Your Investments From Them”, przynosi alarmujący obraz środowiska inwestycyjnego Kanady. Mnóstwo w niej szalbierzy, którzy – złapani – wymykają się sprawiedliwości, ale prawdopodobnie złapani nie zostaną. Drugi, „Easy Prey Investors. Why Broken Safety Nets Threaten Your Wealth”, zawiera ostre oskarżenie kanadyjskich sprawozdań finansowych i badających je audytorów.

Przed inwestycją Buffetta Home Capital Group była polem walki między inwestorami skłonnymi uwierzyć w spółkę a hordą shortsellerów. Nic nie miało wskazywać, że jest to atrakcyjna pozycja, widocznie Wyrocznia z Omaha wie coś, czego nie wie ogół. Al Rosen też wie swoje: rachunkowość kanadyjskich spółek nie służy bezpieczeństwu inwestycji. Chodzi o to, że Kanadyjczycy stosują Międzynarodowe Standardy Sprawozdawczości Finansowej (IFRS), których Rosen nie ceni, przedkładając nad nie amerykańskie Ogólnie Przyjęte Zasady Rachunkowości (GAAP). Amerykańskim inwestorom nie przyjdzie przecież do głów, że w takiej Kanadzie rachunkowość różni się nieco od amerykańskiej, co może ich narażać na ryzyko. Te same standardy, co Kanada, stosują liczne rynki na kilku kontynentach, niemniej – zdaniem Rosena – chodzi o kraje o niższym stopniu rozwoju, gdzie rachunkowość jest mniej wymagająca. Rety, jak można głosić takie nonsensy!

W dodatku kanadyjski Sąd Najwyższy w 1997 r. zdaniem Rosena ograniczył prawo inwestorów do skarżenia audytorów za brak należytej staranności. I to właśnie, wespół z mniej wymagającymi standardami rachunkowości sprawia, że Kanada ma być strefą dla inwestorów niebezpieczną. Przykładem ma być los Sears Canada, spółki notowanej na Toronto Stock Exchange i w Nowym Jorku na Nasdaq. Rok 2016 został zamknięty stratą, niemniej zarząd zakładał kontynuację działalności. 26 kwietnia biegły rewident wydał opinię bez zastrzeżeń, a już 22 czerwca spółka wystąpiła o upadłość, bęc. Casus przemawia do wyobraźni, lecz nie trzeba nadmiernie wysilać pamięci, by wymienić wiele najbardziej spektakularnych bankructw amerykańskich spółek. Oraz katastrofalnych pomyłek audytorów. Nie rozumiem, dlaczego New York Times ogłosił tak jednostronną i powierzchowną krytykę kanadyjskiego rynku. Tych, którzy znają Kanadę, zapraszam do wypowiedzi.

Czytaj także:
2002.09.24 ELE mele dutki