Archiwa tagu: spólka dominująca

Co rada nadzorcza spółki dominującej ma do spółek zależnych?

W świetle polskiego prawa rada nadzorcza spółki dominującej może wywierać znaczący wpływ na spółki zależne, lecz ani nie sprawuje nad nimi nadzoru, ani nie dysponuje służącymi temu instrumentami.

Rada nadzorcza jest organem spółki, jej zadania i kompetencje odnoszą się wyłącznie do spółki przez nią nadzorowanej, poza nią rada nie dysponuje żadnymi uprawnieniami, a jej członkowie nie ponoszą odpowiedzialności za sprawy zewnętrzne, w przestrzeni poza spółką, na które rada przecież nie ma wpływu. Taką konstrukcję przyjęto w Kodeksie spółek handlowych z 2000 r. wygodnie zapominając, że wiele spółek działa w grupach kapitałowych, na czele tychże grup, na spodzie, albo pośrodku. Niekiedy rodzi się zatem pokusa, by obciążyć radę nadzorczą spółki dominującej w grupie zadaniami – oraz idącą za nimi odpowiedzialnością – wobec spółek zależnych. Jako przykład można przytoczyć statut jednej ze spółek notowanych na GPW głoszący, iż „rada nadzorcza sprawuje stały nadzór nad działalnością spółki (w tym nad działalnością prowadzoną przez spółki zależne)”. Pierwsza część cytowanego sformułowania jest powtórzeniem fragmentu przepisu art. 382 § 1 Ksh, lecz tekst ujęty w nawias nie ma podstawy w prawie. Polskim.

Zazwyczaj rada nadzorcza spółki dominującej jest informowana, może nawet szczegółowo, przez zarząd owej spółki na temat działalności, wyników, osiągnięć lub kłopotów spółek zależnych, ale nie na tym przecież polega „stały nadzór” w rozumieniu Ksh. Organem wykonującym władztwo nad spółkami zależnymi jest z natury zarząd spółki dominującej, to on reprezentuje kapitał na walnych zgromadzeniach, kreuje skład rad nadzorczych, nierzadko obsadza je swoimi członkami lub podwładnymi. Jak miałby wyglądać stały nadzór sprawowany nad działalnością spółek zależnych przez radę nadzorczą spółki dominującej? Jakimi instrumentami nadzoru nad działalnością tych spółek dysponuje w świetle prawa i w praktyce rada spółki dominującej?

Rada nadzorcza spółki dominującej nie dokonuje przecież oceny sprawozdań finansowych spółek zależnych, ani sprawozdań z działalności ich zarządów, ani wniosków zarządów w przedmiocie podziału zysku lub pokrycia straty. Nie dokonuje badania dokumentów spółek zależnych, nie przeprowadza rewizji ich majątku. Nie występuje do zarządów spółek zależnych, ani do ich pracowników, z żądaniami sprawozdań i wyjaśnień (większość rad nadzorczych nie zwraca się z takimi żądaniami nawet do pracowników nadzorowanej spółki). Nie powołuje, odwołuje lub zawiesza w czynnościach członków zarządu spółki zależnej, nie ustala ich wynagrodzenia, ani nie zawiera z nimi umów. Nie deleguje swoich członków do czasowego pełnienia czynności członków zarządu spółki zależnej.. Nie deleguje swoich członków do samodzielnego pełnienia określonych czynności nadzorczych w spółkach zależnych. Jeżeli członek rady nadzorczej spółki dominującej wchodzi do organu spółki zależnej, jest na to stanowisko rekomendowany przez zarząd spółki dominującej, nie przez jej radę nadzorczą.

Rada nadzorcza spółki dominującej może wywierać znaczący wkład na spółki zależne. To przecież ona, wespół z zarządem spółki dominującej, współtworzy strategię grupy kapitałowej, uczestniczy w określaniu miejsca i zadań spółek zależnych w grupie, w definiowaniu interesu grupy. Nie sprawuje ona natomiast wspomnianego w cytowanym statucie spółki dominującej „stałego nadzoru” nad spółkami zależnymi. Niefortunne sformułowanie statutu nie przylega do polskich realiów, ani do ustroju polskiej spółki akcyjnej. Przyjęto je na wiwat, nie biorąc pod uwagę, że może ono zamącić w głowach osobom występującym z roszczeniami względem spółek zależnych, gotowym odczytać z niego uznanie odpowiedzialności członków rady nadzorczej spółki dominującej. Niemniej jest ona dominującą tylko na naszym rynku, w płaszczyźnie międzynarodowej jest spółką zależną globalnej korporacji obcego prawa, które inaczej niż nasze reguluje ustrój grupy kapitałowej i jej interes.